Stem­pel­ka, to o wie­le za mało powie­dzia­ne. Toż to wiel­kie stem­plisz­cze jest. Wyeks­plo­ato­wa­ło się rze­czo­ne narzę­dzie moc­no w tra­dy­cyj­nym uży­ciu i zosta­ło prze­kształ­co­ne w serię kart z oka­zji róż­nych, zro­bio­nych dla Pew­nej Uro­czej Oso­by. Chwi­la cier­pli­wo­ści nad kla­wia­tu­rą i moż­na z jed­nej bazy wycza­ro­wać odpo­wied­nie kolo­ry i tek­sty, a potem wydru­ko­wać na czym tyl­ko dusza zapra­gnie i roz­da­wać. Przy­kład zasto­so­wa­nia testo­we­go widać i wbrew pozo­rom po wydru­ko­wa­niu wca­le nie jest...